Do napisania tego postu sklonila mnie drazliwa kwestia, jaka jest aborcja. Otwarcie mowi sie o tym, ze kobiety powinny miec prawo wyboru. Ale co to za prawo wyboru??? Tego wyboru nie ma przeciez zabijane dziecko. I niech nikt mi nie mowi, ze ten zarodek w organizmie matki to nie czlowiek. A niby co??? Zastanawiam sie tez nad etyka zawodowa tych "lekarzy", ktorzy przeprowadzaja aborcje. Zakladam, ze rownie dobrze mogliby wyciagnac z kieszeni pistolet i zastrzelic na ulicy pierwszego lepszego przechodnia. Bo przeciez obie te rzeczy niczym sie nie roznia.
Nie mozna odbierac nikomu prawa do zycia. Te zabijane dzieci moglyby miec przeciez takie piekne zycie. Moglyby zobaczyc slonce, poczuc podmuch wiatru, moglyby poznac swiat. Ja wierze w to, ze Bog prowadzi je do miejsca, w ktorym sa naprawde szczesliwe, chociaz ich wlasne matki skazaly je na smierc. Jasne, ze nie kazdy ma szczesliwe zycie, ale nikomu nie mozna odbierac prawa do zycia, bo to fundamentalne prawo. Niechciane dziecko zawsze mozna oddac. Takie male ma duze szanse na adopcje i na rodzicow, ktorzy beda je chcieli. (Abstrahuje od przypadkow, kiedy ciaza jest zagrozeniem dla zycia matki).
Bardzo czesto czytamy tez w mediach o tym, jak male dzieci sa katowane na smierc przez swoich rodzicow. Ja pytam, jak w ogole ktos smie podniesc reke na dziecko. I po co tacy wyrodni rodzice w ogole "sprawiali" sobie dzieci. Naprawde mnie to przeraza, kiedy czytam o takich zbrodniach. Dzeci sa najwiekszym szczesciem na tym swiecie, trzeba pokazywac im swiat, chronic je i uczyc, a nie zabijac. Sama nie mam dzieci i nie wiem, czy kiedykolwiek bede je miec, ale jesli tak, to wiem, ze zrobie wszystko, co moge, zeby moje dzieci byly szczesliwe.
Tu przytaczam jeszcze tekst piosenki Celine Dion "If I could", ktora opowiada o wielkiej milosci matki do dziecka:
if I could
I'd protect you from the sadness in your eyes
give you courage in a world of compromise
yes, I would
if I could
I would teach you all the things I've never learned
and I'd help you cross the bridges that I've burned
yes, I would
if I could
I would try to shield your innocence from time
but the part of life I gave you isn't mine
I've watched you grow, so I could let you go
if I could
I would help you make it through the hungry years
but I know that I could never cry your tears
but I would
if I could
yes, if I live
in a time and place where you don't want to be
you don't have to walk along this road with me
my yesterday won't have to be your way
if I knew
I would try to change the world I brought you to
and there isn't very much that I could do
but I would
if I could
oh baby
I just want to protect you
and help my baby through the hungry years
'cause you're part of me
and if you ever ever ever need
I said a shoulder to cry on
or just someone to talk to
I'll be there, I'll be there
I didn't change your world
but I would
if I could
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz