wtorek, 21 lipca 2009

Zniechecenie


Naszlo mnie lenistwo. Nie chce mi sie uczyc, nie moge sie na niczym skupic. Zostal mi jeszcze tylko jeden egzamin, z przedmiotu o frapujacej nazwie "Stereotypen und Fremdbilder in der Sprach- und Landeskundedidaktik". Na wczesniejsze egzaminy nie uczylam sie tak duzo, ale dzieki wrodzonej inteligencji, wczesniejszej wiedzy i rozwinietej zdolnosci kojarzenia faktow dostalam bardzo dobre oceny, z ktorych bylam zadowolona. I tym razem jakos bedzie.

Szkoda, ze i w sierpniu musze sie uczyc. Niestety, gramatyka kontrastywna to przedmiot, ktorego nie moglam zaliczyc w Niemczech, wiec musze zdac go w Polsce. Ale jestem dobrej mysli, chociaz zawsze trzymalam sie myslenia negatywnego, zeby sie nie rozczarowac. Ostatnimi czasy w ogole przestalam stresowac sie egzaminami, podchodze do nich ze spokojem. Byc moze zrozumialam, ze nie warto sie zadreczac. Pozostalo tylko uczucie, ze cos nade mna wisi. Nic wiecej. Kiedy jest juz po wszystkim, nadchodzi ulga.

Od pazdziernika musze sie skoncentrowac na pracy magisterskiej. Chce, zeby byla dobra. Nie po to tyle wysilku wlozylam w te studia, zeby teraz to wszystko unicestwic. Przeciez przez te wszystkie lata nie zajmowalam sie niczym innym, tylko nauka. Nie zaluje tego, bo uwazam, ze trzeba oddawac sie temu, co daje satysfakcje i przynosi pozytek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz